poniedziałek, 4 stycznia 2016

Nowy Rok, nowe wyzwania ??? Nigdy nie odczuwałam presji przełomu starego i nowego roku. Życie jest kontynuacją, więc nie rozumiem tych nacisków na jakieś plany, postanowienia, zobowiązania. Po co to wszystko? Nie lepiej spokojnie brnąć dalej obraną życiową drogą? Cieszyć się chwilą, każdym drobiazgiem, promieniem słońca, powiewem wiatru, czy pierwszymi płatkami śniegu? Usłyszałam w pewnym porannym programie zdanie wypowiedziane przez młodą kobietę:"Cele, które zdobyłam, wyznaczają nowe cele". Bardzo mi się spodobało i uznałam, że jest to właśnie TO !!! Kierunkowskaz na bieżący rok :) A właściwie na całe życie.
Przeglądałam wczoraj stare zdjęcia. Obrazki, które zarejestrowały w większości radosne chwile. Czego pragnąć więcej? Mam cudowne dzieci, jeszcze cudowniejszą wnuczkę i szansę na kolejną (bądź kolejnego), nie przymieram głodem, nie cierpię na żadną chorobę. Oprócz wirtualnych, mam wielu realnych, dobrych znajomych i grupę sprawdzonych przyjaciół. Mam długoletni, udany związek małżeński, mam psa i kota oraz... zmywarkę! Tak więc... życie jest cudowne. Czerpmy z niego całymi garściami. Tego życzę wszystkim swoim czytelnikom. Tym, którzy znają mnie osobiście i tym wirtualnym, internetowym znajomym !!!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz