niedziela, 23 czerwca 2019

Lato... W sumie każda pora roku ma swój urok, ale lato dla mnie ma największy. Każdego dnia miesza się przeszłość z teraźniejszością. Chwilami jestem dzieckiem ze swoimi wspomnieniami, za chwilę starszą panią cieszącą się każdym dniem. Zapachy, kolory, dźwięki przenoszą mnie w czasie... prawie całe swoje życie spędziłam w Ząbkowicach. Nawet te krótkie epizody, gdy mieszkałam poza Ząbkowicami, w czasie wakacji były z nimi związane. Dziś wybrałam się rano na cmentarz. Tak jak za dawnych czasów, kiedy to dużą grupą szliśmy robić porządki na grobach. Dziś w tym miejscu spoczywają dwie moje babcie i mama, wtedy odwiedzałam tylko babcię Adelę. Wracając przypomniałam sobie pewne zdarzenie:
Kiedyś sporą grupą wybraliśmy się na cmentarz. Nie, żebyśmy mieli jakiś konkretny cel, ale wyprawa na drugi koniec miasta miała charakter przygody. Moja mała wówczas kuzynka Monika bardzo mocno nalegała, żeby zabrać ją ze sobą. Ciocia kupiła jej wtedy bardzo modny wózek. Taki na dwóch kółkach i z daszkiem chroniącym przed słońcem. Nie pamiętam ile miała wówczas lat, ale na pewno mniej niż trzy. Poszliśmy więc, zabierając ze sobą Monikę. W drodze powrotnej, najpierw delikatnie, a potem coraz mocniej zaczął padać deszcz. Po chwili przyszła burza i ogromna ulewa. Zaczęliśmy wszyscy uciekać przed deszczem. Co prawda z niewielkim skutkiem. W pewnym momencie kolega Darek wpadł na genialny pomysł. Zaproponował, żebym usiadła w wózku i wzięła Monikę na kolana. W ten sposób obie nie zmokniemy, a on się poświęci i powiezie wózek. Dwa razy nie trzeba było powtarzać. Usiadłam w wózku i wzięłam Monikę na kolana, a Darek popchał wózek. Kiedy znaleźliśmy się na skrzyżowaniu z ulicą Piastowską, koła wózka zaklinowały się w szczelinie chodnika i... obie z Moniką wylądowałyśmy twarzami w ogromnej kałuży. Kurcze, jak ja się bardzo bałam. Po pierwsze tego, że coś jej się stało. Miałam wrażenie, że została w tej kałuży podtopiona, a po drugie, że poskarży się mamie, a ciotka urwie mi głowę. Ale Monika nawet słowem nie zdradziła naszej tajemnicy :) Lato zawsze było piękne...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz