piątek, 21 czerwca 2019

Że pochmurno? Nic nie szkodzi, wakacje są super. Ostatni miesiąc upłynął pod znakiem egzaminów, zaliczeń, imprez rekreacyjnych, w trakcie których raczej nie oddawałam się rozrywce, a ciężko pracowałam. Wczoraj w końcu miałam chwilę, żeby oddać się własnej rekreacji. Całą rodziną
(z wyjątkiem Amelki, bo pracowała) pojechaliśmy w Rudawy Janowickie zobaczyć kolorowe jeziorka. Super wyprawa. A potem wnuczka z siostrzeńcem postanowili u mnie spać. Nie ma to jak wakacje u babci- cioci. Dziś od rana przejęli mój telefon i bawią się w operatorów filmowych. Efekt pracy jest mi jeszcze nieznany, ale praca jeszcze trwa. A ja mam chwilę spokoju. Takie zerwanie telefonicznej smyczy jest bardzo potrzebne. Plany na dalszą część dnia? Totalny spontan. 
Trochę szkoda mi czasu na siedzenie przy komputerze, więc pozwolę sobie skończyć, a do pisania wrócić wieczorkiem. Wszak dziś będę sama, bo dzieci wrócą do swoich domów, a mąż jeszcze w pracy. Za to przyszły tydzień spędzimy (mam nadzieję) tylko we dwoje. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz