niedziela, 8 lipca 2018

Chciałam pisać o fantastycznym obozie w Olejnicy, chciałam... I znowu stało się inaczej, dostałam informację o kolejnej śmierci. Kolejna osoba z mojego otoczenia, taka, z którą łączy się wiele moich wspomnień z dzieciństwa i młodości, poszła w stronę światła...
Dziś nic więcej nie napiszę. Muszę oswoić się z myślą, że już tak będzie. Wśród moich przyjaciół jest sporo ludzi w słusznym wieku. I to, że chciałabym, żeby żyli wiecznie nic nie da. Tak zostało skonstruowane ludzkie życie: od narodzin, z każdym dniem bliżej śmierci. Ten rok wybitnie obfituje w śmierci. Los? Bóg? zabiera do siebie, nie pytając, czy sobie tego życzymy. A nam pozostają wspomnienia, anegdoty, ciekawostki i wiara, że kiedyś znowu wszyscy się spotkamy... Bo oni wszyscy żyją i żyć będą dokąd żyć będzie pamięć. A tymczasem... do zobaczenia się kiedyś...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz