środa, 23 listopada 2016

Przeziębienie w listopadzie jest rzeczą normalną. Ale kiedy mnie dopadło, zatęskniłam do dzieciństwa. Zatęskniłam za osobami, których już przy mnie nie ma. Napisałam na Facebooku:

 Kiedyś było łatwiej... człowiek trochę po kichał i zaraz babcia biegła z herbatką z miodem, 
 gorącym rosołkiem czy innym specyfikiem. I chorowanie było przyjemne. A teraz?... Szkoda gadać 

I naprawdę tak pomyślałam. Babcia Ziuta zawsze była na każde moje zawołanie. Spełniała wszystkie moje zachcianki. A teraz, kiedy dzieciństwo minęło bezpowrotnie, człowiek jest taki samotny w chorobie. Nie ma kto przynieść herbatki, pomacać czółko, zmierzyć temperaturę. Wszyscy domownicy są zajęci swoimi sprawami, po prostu pracują. A ja ... muszę sobie radzić sama. I bardzo mi z tym niekonfortowo... 

Ale nic na to nie poradzę, nie da się zatrzymać upływającego czasu. Na tym polega życie. Chociaż szkoda. Fajnie się chorowało za dzieciaka!
Cała prawda o dzieciństwie :)
k:(llllll

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz