Powrót męża z trasy zdecydowanie zaburza cykl mojego pisania… zajmuje mi
komputer. I co mam zrobić, kiedy najlepiej pisze mi się wieczorami? Rano
występuje u mnie wyjałowienie umysłowe. Poza tym, jako gospodyni domowa czuje
się zobowiązania do :
- Oglądania telewizji śniadaniowej
- Ogarnięcia mieszkania, przynajmniej powierzchownego
- Przytargania zaopatrzenia
- Przygotowania posiłków
Dlatego też nieumieszczenie kolejnego postu na czas nie oznacza, że lekceważę
swoich czytelników. Wręcz przeciwnie, coraz bardziej wkręcam się w pisanie
Czekam z niecierpliwością na dalsze wpisy :)
OdpowiedzUsuń