piątek, 13 lutego 2015

Taka sytuacja....

Powrót męża z trasy zdecydowanie zaburza cykl mojego pisania… zajmuje mi komputer. I co mam zrobić, kiedy najlepiej pisze mi się wieczorami? Rano występuje u mnie wyjałowienie umysłowe. Poza tym, jako gospodyni domowa czuje się zobowiązania do :
  1.       Oglądania telewizji śniadaniowej
  2.     Ogarnięcia mieszkania, przynajmniej powierzchownego
  3.     Przytargania zaopatrzenia
  4.     Przygotowania posiłków


Dlatego też nieumieszczenie kolejnego postu na czas nie oznacza, że lekceważę swoich czytelników. Wręcz przeciwnie, coraz bardziej wkręcam się w pisanie 

1 komentarz: